Głosy nadziei

1024

Komu zaufać, kiedy słyszysz diagnozę? (rak piersi - gdzie się zgłosić)

Kiedy wiesz, że trzeba działać… ale nie wiesz jak

Nie panikowałam.

To nie był chaos w stylu „nie wiem, co się dzieje”.
To był raczej moment:

  • wiem, że trzeba coś zrobić
  • tylko nie wiem co dokładnie

Brakowało mi jednego:
konkretnych wskazówek.

Nie informacji.
Nie artykułów.

KONKRETU!

Pierwsza droga - taka, jaką zna każdy

USG – 28 października.
Chirurg – 30 października.
Mammografia – po dwóch tygodniach.
Wynik – kolejne 10 dni.

I tak się zaczęło.

Z zewnątrz wszystko wyglądało „poprawnie”.
Kolejne kroki były.

Ale…TO TRWAŁO

Problem, którego nie widać na początku

Lekarz kierował dalej.
Ale nie tam, gdzie powinnam trafić najszybciej.

Zostałam skierowana do placówki, z którą była podpisana umowa.
Nie do miejsca, które zajmuje się stricte onkologią.

I to jest coś, czego jako pacjent:

  • nie wiesz
  • nie sprawdzisz
  • nie przeskoczysz
W głowie… czy zaufać temu lekarzowi? 
Szukałam informacji i opinii na jego temat… nic – nadal brak jasnego kierunku.
 
I to był pierwszy moment, kiedy ktoś powiedział mi konkretnie.
 
“Idź tu. Do tego lekarza. Pokaż wyniki.”
 
W końcu. Jakiś KONKRET.

Pierwszy raz ktoś dał mi plan

Lekarz, do którego skierowała mnie Kasia, nie mówił ogólnie.

On napisał mi wszystko.
Na kartce.

Krok po kroku:

– gdzie mam iść
– co powiedzieć
– do kogo się zgłosić
– kto ma zrobić badanie
– kto ma zrobić biopsję

Wszystko.

I to był pierwszy moment, kiedy:

  • przestałam się zastanawiać
  • zaczęłam działać

To, co naprawdę ma znaczenie

Powiem wprost, nie czekaj – działaj.

Jeśli jesteś jeszcze na samym początku tej drogi – zacznij od tej historii

Przewijanie do góry