Diagnoza raka piersi - ile to trwa i dlaczego czas ma znaczenie?
Na początku myślałam, że mam czas.
Że to wszystko jakoś się poukłada.
Że kolejne wizyty będą po prostu kolejnymi krokami.
Dziś wiem jedno: czas ma znaczenie.
Jak to wyglądało u mnie
U mnie wyglądało to tak:
– 28 października – USG
– 30 października – chirurg
– po około 2 tygodniach – mammografia
– 10 dni – czekanie na wynik
I właśnie w tym czasie wydarzyło się coś ważnego.
Skontaktowała się ze mną Kasia.
– 2 grudnia – wizyta u lekarza, który powiedział mi konkretnie, co robić
– dostałam dokładny plan: gdzie jechać, co powiedzieć, jakie badania zrobić
– biopsja i dalsza diagnostyka poszły już dużo szybciej
– 7 stycznia – pierwsza chemia
To, co zmieniło wszystko
Gdybym została w pierwszym systemie,
prawdopodobnie zaczęłabym leczenie dopiero w lutym albo marcu.
Już samo czekanie na mammografię i wynik zajęło prawie miesiąc.
A to był dopiero początek.
Co wydarzyło się w tym czasie
Kiedy zaczynałam diagnozę, guz miał około 2 cm.
Do momentu rozpoczęcia leczenia
miał już prawie 4 cm.
I pojawiły się przerzuty do węzłów chłonnych.
To nie jest wpis o strachu
To nie jest wpis o tym, żeby Cię przestraszyć.
To jest wpis o tym, żeby uświadomić Ci,
że czas naprawdę ma znaczenie.
Ile trwa diagnoza raka piersi?
U mnie – ponad 2 miesiące.
Jeśli jesteś teraz w tym miejscu
Jeśli jesteś na początku tej drogi
i czujesz chaos w głowie…
Nie zostawaj z tym sam/a.
To nie był brak lekarzy.
To był brak konkretnego kierunku.